Zakładki:
Kontakt do mnie: Mój e-mail: vena1@epf.pl, tel. 0798 698 610, numer gg: 312304.
MOJE AKTUALNIE DOSTĘPNE WYROBY:
Kategorie: Wszystkie | Anioły | Biżuteria | Dachówki | O mnie | Okładki | Parawany
RSS
niedziela, 17 lipca 2011

Jestem już w domu po super wypoczynku:))

Pani doktor w Poznaniu okazała się lekarzem z powołania naprawdę. Jest ordynatorem chemioterapii dziennej  dużego szpitala w Poznaniu. Spotkała się  ze mną po telefonie mojej siostry znalezionym w internecie, bez kolejki i jeszcze nie wzięła ode mnie kasy.

Dużo mi wyjaśniła. Ona pracowała wcześniej w klinice gdzie prowadzone są też badania i powiedziała, że w takich przypadkach jak mój z nadekspresyjnością białka w guzie tzw. Her2 +3,  bardzo często po roku od mastektomii dochodzi do przerzutów do mózgu, ale paradoksalnie jestem w lepszej sytuacji niż kobiety u których nie doszło do przerzutów. Powiedziała, żebym zdecydowała się na taksany - chemia, a potem żebym walczyła o jeszcze jeden lek. Poradziła na kogo się powoływać gdyby kasa chorych nie chciała zrefundować tamtego leku. Powiedziała  o przypadku kiedy po takim naświtlaniu jak ja miałam, kobiecie zniknęły z głowy wszyskie guzy. Jeżeli chodzi o cybernóż to poradziła poczekać do końca chemii. Wtedy zrobić rezonans, bo dopiero wtedy będzię można zobaczyć co przez ten czas wydarzyło się w móżgu i podjąć dalsze decyzje. A więc jutro idę do szpitala na taksany. Z tego co lekarz mówił, to potrwa ok.2 tygodni.
Potem będę miała rezonans. I w zależności od tego badania dalsze leczenie lub nie.

Bardzo proszę o modlitwę, żebym przeszła w iarę dobrze tę chemię i żeby ona dobrze zadziałała w tych miejscach w których powinna.

Pozdrawiam serdecznie.

poniedziałek, 11 lipca 2011

Witam serdecznie,

Bardzo dziękuję wszystkim za wsparcie w modlitwie, słowach, a także materialne. w środę najbliższą mam umówione konsultacje lekarską w Poznaniu. Między innymi dzięki temu, że kupujecie moją biżuterię, mogę tam pojechać. Bardzo, bardzo Wam dziękuję. bardzo proszę też o modlitwę o moądrość dla mnie co mam robić, jak dalej się leczyć. Czy w Zielonej Górze, czy w Poznaniu. A także o możliwość leczenia w Gliwicach w klinice tym nowoczesnym sprzętem. 

 

Jeśli ktoś jest nadal zainteresowany to zapraszam na moją stronkę z kolczykami, do oglądania i do zakupu. 

 

Można tam wejść poprzez kliknięcie na aktywny  GALERIA, z lewej strony mojego bloga.

 

SERDECZNIIE ZAPRASZAM I JESZCZE RAZ BARDZO DZIĘKUJĘ ZA WSPARCIE!!

poniedziałek, 04 lipca 2011

Witam serdecznie,

nazywam się Małgorzata Milewska i jestem właścicielką tego bloga. Ngdy wcześniej o tym nie pisałam. Na początku roku 2010 dowiedziałam się, że mam raka piersi i od tamtej pory zaczęła się moja walka o życie. Przeszłam mastektomię, 6 chemii oraz radioterapię. Leczenia trwało właściwie cały rok. To był rok z jednej strony trudny, ale z drugiej strony wiele zmienił w moim życiu. Wbrew pozorom stałam się silniejszą osobą, przestałam zwracać uwagę na rzeczy mniej ważne, zaczęłam cenić i byc wdzięczna za każdą chwilę. Najważniejsze jednak było to, że dowiedzałam się w tym czasie jak bardzo wiele osób mnie wspiera, ile osobom na mnie zależy, ile osób modli się o mnie. Po skończonym leczeniu dostałam pracę:)) Bardzo mnie to ucieszyło. Prace mam w szkole w zakomitej atmosferze, bardzo szybko sie zaaklimatyzowałam.

Niestety pod koniec maja 2011 zachorowałam. Na początku myślałam, ze to jelitówka, bo ten wirus szalał wśród znajomych. I może rzeczywiście była na samym początku, bo mój młodszy syn też na chwilę zachorował. Przeszło nam w miarę szybko, ale u mnie niestety nastąpił nawrót trwało to ok 2 tygodni leżenia w domu, nic nie jedzenia wymiotów i biegunki. Oprócz tego miałam silne bóle głowy i zawroty. Zaczęliśmy wtedy szukać pomocy u lekarzy. Wzywaliśmy pogotowie, byliśmy u mojego lekarza prowadzącego, 2x byliśmy na Oddziale ratunkowym w szpitalu. Nikt niestety nie wiedział do końca co mi jest. Dostawałam leki przeciw wymiotom i kroplówki nawadniające co jakiś czas.

W końcu mój lekarz prowadzący wpadł na pomysł, aby mi zrobić tomograf głowy ze względu na silne bóle głowy i zawroty.

Okazało się, że mam 3 przerzuty ogniskowe do mózgu. Od razu zostawili mnie w szpitalu, gdzie przelezałam 1,5 tygodnia. Dostałam leki na zmiejszenie obrzęków ( sterydy). I już na drugi dzień poczułam się lepiej, ustały wymioty, powolutku zaczynałam jeść - a smakowała mi nawet wątrobianka szpitalna po 2 tygodniach niejedzenie:)).

Znów przeszłam radioterapię, tym razem tygodniową. Guzy są nieoperacyjne. A więc radioterapia jest wg lekarzy najlepszym rowiązaniem, a potem być może chemia - od 18.07.2011 - czego bardzo chciałabym uniknąć.

A więc znów walczę. Mam gdzieś głęboko taką myśl, że to jest znów po coś, ze to nie jest bez sensu, ze znów coś zmieni w moim żuciu. I prawdę mówiąc, już sporo zmieniło - w mojej relacji z mężem i synami.

Już nie leżę w szpitalu:)),  ale walka i leczenie trwa.  Nadal biorę sterydy, tym razem w tabletkach. Niestety nie są to leki obojętne dla organizmu. Wyglądam po nich jak chomik na twarzy:)), ponieważ one powodują zatrzymywanie wody w organizmie, jestem troche ociążała, muszę bardzo uważać co jem i jak jem, żeby nie obciążać żoładka. Znów musiałąm obciąć włosy, bo zaczęły bardzo wypadać, ale na szczęście nie łyso:))

Szukamy tez z mężem innych sposobów. Znaleźliśmy między innymi klinikę w Gliwicach, gdzie leczą za pomocą nowotwory za pomocą urzadzenia o nazwie Cyberknife. Dodatkowo chcę dość radykalnie zmienić dietę. chcieliśmy również pojechać na terapię Gerssona, ale jak poinformowali w Klinice na Węgrzech, przy zmianach w mózgu oni nie podejmują się leczenia.

 

Ogólnie jestm dobrej myśli, zaczęłam chodzić do pracy, ponieważ zauważyłam, że jak jestem aktywna to lepiej się czuję także fizyznie.

 

Bardzo dziękuję, wszystkim, którzy mnie wspierają, są ze mną.

 

Ze względu na to wszystko oraz na to, ze prawdopodonie będę musiała przejść też kilka badań prywatnie. Ponieważ np. aby dowiedzieć jak po radioterapii wygląda moja głowa i czy wielkośc zmian nadaję do terapii Cyberknife, muszę zrobić rezonans magnetyczny. W Zielonej Górze jak powiedział lekarz do końca lipca rezonans jest zepsuty. chciałabym go zrobić w Poznaniu lub Gliwicach.

Ufam Bogu i jestem dobrej myśli.

Ośmieliłam się też prosić o pomoc, co nie jest dla mnie łatwe. Ale nie proszę o jałmużnę lub darowiznę.

 

Celem tego bloga było przedstawianie mojej pasji, mojego zamiłowania do tworzenia. Uwielbiam składać i projektować biżuterię.

Wpadłam więc na pomysł , że wystawię do sprzedaży wszystkie moje prace, które mam aktualnie gotowe do sprzedaży. Chciałabym, aby osoby, które mnie wesprą również dostały coś w zamian. Dla mnie to będzie wielkie wsparcie, a równoczesnie wielka radość,  jeśli coś z mojej biżuterii Wam sie spodoba, zakupicie to, a potem bedziecie to nosić i cieszyć się tym.

 

Biżuterię można oczywiście również ogładać i kupować  u mnie w domu osobbiście, mogę ją również wysłac.

 

 

Moje aktualnie dostępne wyroby można obejrzeć klikając w dziale ZAKŁADKI na aktywny link Galeria z lewej strony bloga

 



 Mój pseudonim to: Vena

 

 

Jeśli ktoś byłby zainteresowany, taką formą wsparcia dla mnie, to serdecznie zapraszam, proszę o kontakt.

 

Pozdrawiam serdecznie i góry dziękuję!!!

środa, 09 marca 2011

Wiecej zdjęć można zobaczyć pod poniższymi adresami:

 

www.picasaweb.google.pl/venamm1

 

Zapraszam:)

Po bardzo długiej przerwie znów zaczęłam składać moją biżu:)) Oto kilka prac:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

wtorek, 05 stycznia 2010

...życzę wszystkim, którzy odiwedzają mój blog, a także sobie, pięknych wydarzeń, uczuć i relacji, a także decyzji:). Abyśmy szczerze przed sobą mogli powiedzieć, że jesteśmy szczęśliwi i żyjemy pełnią życia i pełnią serca oraz że życie jest piękne...

A już wkrótce Walentynki... Niektórzy nie lubią tego święta, ja jednak uważam, że każda okazja jest wyśmienita do tego, aby komuś okazać miłość. Brak okazji też jest dobry:)

W związku z tym zamieszczam kilka nowych propozycji biżuteryjnych, które własnoręcznie popełniłam:) :

 

kolczyki

 

kolczyki

 

kolczyki

kolczyki

środa, 09 grudnia 2009

Kasiulka przyznała mi wyróżnienie za kreatywność, za co bardzo dziękuję:))

Zasady obdarowywania:)):

1. umieścic znaczek i link do osoby która nas obdarowała

2. przekazac wyróżnienie 10 osobom,które uznajemy za kreatywne.

Zgodnie więc z zasadami oraz z wielką przyjemnością dodaję link do bloga Kasiulki, na którym często bywam i zachęcam tez innych do zaglądania, czytania i oglądania:): http://wrazennik.blox.pl/html .

A teraz czas na wyróżnienia. Wyróżniam blogi, na które często zaglądam i  podziwiam, dzieła osób, które je piszą (te blogi :))) ):

1. http://enzeta.blox.pl/html

2. http://blog.rosemary-manufacture.com/index.php

3. http://artymyczki.blox.pl/html/

4. http://borejkowa.blox.pl/html

5. http://kolciekarolcie.blox.pl/html

6. http://karmazynowykamyk.blogspot.com/

7. http://drakonaria-art.blog.pl/

8. http://malgorzata-domanska.blogspot.com/

9. http://silverkas.blox.pl/html

10. http://szajajaba.blogspot.com/

 Na koniec chciałabym podziękować Osobie najbardziej kreatywnej we wszechświecie. W kreatywności tej osoby zawiera się wszelka nasza kreatywność. To On stworzył piękną przyrodę, kolory, kamienie, muzykę i wszystko co jest piękne :) Dzięki Ci Panie!

Jeszsze raz dziękuję i pozdrawiam

 

wtorek, 10 listopada 2009
wtorek, 28 lipca 2009
środa, 01 lipca 2009

Bardzo pomysłowy decoupage wykonany na kółeczkach z masy perłowej przez Kasię M. - patrz Wrażennik Kasiowy - w moich zakladkach.

Kolczyki są dostępne na Allegro.

 

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9